środa, 13 czerwca 2012

Powiem---średniodługa pauza---takk

1. Przepowiedziana w połowie maja tragiedia trwa. WUOC nie dla mnie. KMP też. MP też. Za to Wawel jak najbardziej.
2. Znienacka 10 dni temu na MP zaatakował mnie niebywały ból palucha lewej stopy. Potem przez 3 dni ledwo co chodziłem. Czy jest lepiej odpowiem w poniedziałeczek.
3. Blogasek leży odłogiem, bezpowrotnie ulotniły się przemyślenia na gorąco po zawodach (trochę w maju pobiegałem z marnym skutkiem). Ale. Kiedyś wreszcie bałagan ogarnę i "rozpierdolę zawistnych jak osławiony skład Parias". Wiadomo.
4. Na pewnej fińskiej stronie napisali 3 päivää Jukolaan. Ja fińską przygodę rozpoczynam już jutro. Będzie to, jak szybko policzyłem, 4 taka przygoda. Ostatnia o mało co nie zakończyła się pokonaniem mającego aktualnie najwięcej powodów do radości polskiego juniorskiego wojskowego orientalisty. Jukola startuje o 21:30 czasu środkowoeuropejskiego (w Finlandii mają inny), a mnie w walce wypatrywać należy od godziny około 8.00. Do tej pory było tak:

w tym roku ja osobiście celuję w top100 na 7 osuusie, a jak utrzymamy wspaniałomyślnie przydzielone 329, to będzie szczyt szczęścia.
5. Chciałem napisać, że Cristiano dziś zapłacze, bo Duńczycy taaaką bramę zajebali, ale chyba nie.
6. Uprzedzając worldofo.com, u mnie już dzisiaj. Jukola mood.