wtorek, 10 września 2013

Fotozagadeczki

Trochę takiej reakcji (żadnej) się spodziewałem pisząc rano zdziwioną noteczkę. No cóż, i tak wygrają najlepsi. Czyli kończę swoją samozwańczą misję orientacyjnego centrum wymiany poglądów i wracam do robienia swojego. A chuj tam z regulaminami i przepisami, zresztą kto je czyta.
Niestety nie mam tyle czasu, żeby opisać jakieś swoje ostatnie biegowe podboje, zdradzę tylko, że w zeszły wikend startowałem dwa razy i stałem na podium również dwa razy. W sumie ani razu nie było podium, ale miejsca w top3 były. To pierwsze, w podpabianickim lesie znanym z lidarowej mapy, osiągnąłem zresztą z zawartością alkoholu we krwi nieuprawniającą do prowadzenia pojazdu nawet w USA. Parafrazując pewien hit - małe party nigdy nikogo nie zabiło.
Ci co śledzą fejsbuki pewnie się spodziewają, ci co nie śledzą, pewnie nie, ale nadszedł właśnie moment na fotozagadkę. Otóż moja siostra specjalizująca się w sprinterskim bno nie traci czasu na marne europejskie tereny i gdy tylko dowiedziała się, że zmapowano Machu Picchu, udała się w podróż. Dotarła dzisiaj i po dobrym treningu przesłała fotki siebie w miejscach dwóch punktów. Których? Oczywiście nie byłbym sobą, gdybym nie wrzucił fotki łysego na przysłowiowym szyczycie świata. Oprócz numerków Alicji należy podać nazwę szczytu. Zwycięzca wyłoniony i nagrodzony zostanie po nocnej zmianie sztafety klubowej w wcale nie takim nieznanym terenie koło Oborników Śląskich w nocy z 14 na 15 września.
łysy na szczycie świata
punkt A
punkt B




1 komentarz:

ImitacjaKraba pisze...

Szczyt- Szpiglasowy wierch
Punkt A-4pkt, Punkt B-2pkt. Czekam na nagrodę.