sobota, 29 sierpnia 2015

Jest KONKURS!!! (wracam do gry)

Powiem tak: po raz bodajże dziewiętnasty w czteroipółletniej historii blogaska dane mi jest pisać notkę po dość długiej przerwie (czyli dokonywać czegoś w rodzaju "reaktywacji"). No cóż, taki jest jego (blogaska) niewybały urok... Jednakowoż zdałem sobie właśnie sprawę, że skoro liczba widzianych w tym roku kozic w Tatrach przewyższa liczbę tegorocznych postów dokładnie dwukrotnie (16:8), to koniec żartów i zaczynam wylewać na nowo żale w interety.
Ustalony w bólach na początku wakacji kalendarz startów UKS Kusy Warszawa przewidywał aktualnie nasz (mój też) start w Karst Cupie, jednakże okazało się, że zrobienie 5000km furą na samą północ Finlandii i z powrotem w celu zrobienia 3 fotek i przebiegnięcia się w tempie 20 min/km jest nie do połączenia z wyjazdem następnego dnia na ściganie na Słowację nawet dla trenera Karola. W sumie dojazd furą daleko za Rovaniemi i bieganie w zawodach to już same w sobie dwie rzeczy nie bardzo do połączenia. Nawet na tim360 (która to strona dostarczyła mi przy okazji poprzedniej notki po MP rekordowej liczby wyświetleń) o tym pisali.
Zatem do rzeczy: foteczka jest powyżej, należy podać mniej więcej skąd została zrobiona. Nagroda to butelka piwa w normalnej (do 5 euro) cenie. Jeśli chodzi o podkłady muzyczne, to polecam happysady na żywo.