wtorek, 13 grudnia 2016

Magazyn bieg na orientację HOT NEWS pierwszy artykuł / appendix

Powiem tak: dzisiaj wpisik zupełnie nie o mnie, a wręcz z kategorii publicystyka. Jakiś czas temu (dokładnie to 5 lat i 7 miesięcy) zakładając owego blogaska planowalem m. in. pisanie tekstów nie tylko o swoich przygodach. Oczywiście /jak z większości innyhc/ nic z tych planów nie wyszło, jednakże:
pod koniec września tego roku otrzymałem maila z intratną /kilkucyfrowa kwota kontraktu, oczywiście wypłacona w białoruskich rublach lub starych polskich złotych ;) / propozycją współpracy z nowym corocznikiem na wydawniczym rynku polskiej orientacji sportowej. Ze swojego zadania wywiązałem się /obviously, like you guys were expecting/ nieterminowo i nietematycznie, jednakże z niecierpliwością oczekiwałem wieści. W międzyczasie zdążyły spaść wszystkie liście, a gdzieniegdzie nawet obfity śnieg, zmienił się trener Kadry Polski, Zarząd PZOS podobno pochylił się nad moimi spostrzeżeniami na temat przepisów, przebiegłem jakieś 10000m przewyższenia w górę... Aż nagle jest! Znamienite grono autorów, ładne grafiki, ciekawe tematyki, możliwość zamówienia w sklepie internetowym, co prawda na okładce mógł(a)by być polski/a zawodnik/czka, a zdjęcie mogłoby być zrobione przez polskiego fotografa i tylko mi...ciebie brak? - napisałby zapewne koneser takich hitów. Nazwiska Piłkowskyego nie ma i cóż poradzić. Jest natomiast blogasek ze mną siedzącym na przysłowiowym szczycie góry.  Zatem proszę bardzo, moje nie nadajace się zapewne do wydrukowania wypocinki. "Appendix" do wydania drukowanego

Zmiany, zmiany, zmiany, co ciekawego wydarzyło się w światowej i polskiej orientacji, głównie pod względem przepisów


# split WOC – podział na „leśne” i „sprinterskie (miejskie)” Mistrzostwa Świata. Od 13 lat WOC odbywa się każdego roku, a każdy zawodnik może zdobyć na nim obecnie nawet 5 medali. Przy czym do osiągnięcia tego na dystansie klasycznym czy średnim potrzeba zdecydowanie nie lada umiejętności i wielu godzin treningu w terenie odpowiadającym mistrzostwom, natomiast na dystansie sztafety sprinterskiej czasem wystarczy średni bieg podobny do tego na bieżni i mocni krajanie na następnych zmianach. Skutkuje to postępującą deterioracją znaczenia różnych medali. Poczynając od roku 2019 będziemy obserwować dwie różne imprezy mistrzowskie  - w tej oryginalnej dotychczasowe indywidualne dystanse średni i klasyczny oraz bieg sztafetowy, natomiast w tej nowej sprint, sztafetę sprinterską oraz nieznany jeszcze format. Z pewnością będzie to jednak indywidualny bieg „first to finish”. Część sprinterska w prostej drodze zmierza do biegania w kółko po stadionie lekkoatletycznym.
WOC 2017 – Estonia
WOC 2018 – Łotwa
WOC 2019  - Norwegia (leśny)
WOC 2020 – Dania (sprinterski)

# dodatkowe wytyczne dotyczące informatycznej części zawodów IOF – temat podniesiony szczególnie po spektakularnych problemach w sektorze IT podczas Pucharu Świata w Polsce. 
http://orienteering.org/iof-takes-steps-to-improve-it-quality-at-major-events/

# World Orienteering Day – poczynając od tego roku IOF organizuje ogólnoświatową akcję dość podobną do naszej Cała Polska Biega z Mapą (http:/biegajzmapa.pl). Głównymi zyskami CPBzM są doświadczenia organizacyjne zdobywane przez poszczególne kluby i osoby zaangażowane, natomiast czy akcja jako taka z pokazowym bieganiem dookoła rynków miast albo centrów handlowych przyciągnęła nowych amatorów sportu polegającego na możliwie szybkim poruszaniu się w możliwie trudnym terenie?
http://worldorienteeringday.com/

11 maja 2016 na całym świecie prawie 253 tysiące osób przemieszczało się między punktami kontrolnymi za pomocą mapy, przyszłoroczna akcja już 24 maja 2017. Nie mogę się doczekać. (tak, to był żart)

# wydłużony czas WOCLongW – albo jestem głupi albo nic więcej niż
http://news.worldofo.com/2016/04/22/long-distance-winning-time-majority-for-equal-winning-time/ i
http://news.worldofo.com/2016/04/13/how-long-should-the-womens-long-distance-be/
nie umiem znaleźć

# jeśli chodzi o zmiany w polskich przepisach to proszę o jeszcze trochę cierpliwości, niewątpliwie będą :)


Metody rozdzielania zawodników w zawodach biegu na orientację

na przykładzie WOCLongM 2016 Stromstad



Każdy z nas miał w życiu okazję biegać zawody, w których budowniczy tras użył jakiejś metody rozdzielenia potencjalnie biegnących wspólnie zawodników. Zapewne zastosowane zostały wtedy tzw. motylki (ang. butterflies, phi-loops) z wielokrotnym podbijaniem (z innymi kierunkami nabiegu) jednego lub większej ilości punktów. Samo wprowadzenie punktu podbijanego więcej niż raz stanowi pewne odejście od idei biegu na orientację – samodzielnej nawigacji za pomocą mapy i kompasu w nieznanym terenie.



Teoretycznie najlepszą, a niewykorzystaną w żadnych dużych zawodach metodą jest tzw. dead running. Może zamiast bycia pierwszym krajem organizującym mistrzostwa w tzw. sztafecie sprinterskiej Polska powinna jako pierwsza zastosować skuteczne metody rozdzielania zawodników na mistrzostwach kraju w leśnym dystansie klasycznym? 
Zamiarem tego artykułu nie jest zabawa autora w tłumacza języka angielskiego, więc poniżej kilka linków do bardzo obszernych rozmyślań nad tematem poczynionych kilka lat temu na łamach worldofo.com




Bardzo ciekawy z punktu widzenia pisania tego artykułu przebieg miały tegoroczne Mistrzostwa Świata na dystansie klasycznym. (http://www.tulospalvelu.fi/gps/20160825WOCLongM/?v=m3)


fig. 1 – Lundanes z Hubmannem dobiegają do punktu węzłowego, przy okazji widząc Kyburza M. z Kaasem oraz Daehliego

fig. 2 – do punktu węzłowego zbliża się Gueorgiou z Bergmanem, przed nimi jest Basset; Lundanes oraz Hubmann na dwóch różnych „skrzydełkach”

fig. 3 – Basset po raz pierwszy na punkcie węzłowym; Hubmann z Kyburzem M. po raz drugi

fig. 4 – Lundanes, Hubmann, Kaas oraz Kyburz M. opuszczają „motylek” w dokładnie takim samym składzie osobowym, w jakim go rozpoczęli; za nimi podąża widzący ich plecy Bergman (będący na pierwszym „skrzydełku”); Gueorgiou jest dokładnie na tym samym „skrzydełku”, co Basset

fig. 5 – efekt dwuminutowego interwału, niezbyt przemyślanej budowy trasy popsutej dodatkowo przez „motylek” w dużym powiększeniu – PIĘCIU zawodników z top10 listy startowej biegnie razem na przebiegu telewizyjnym; to chyba tzw. mokry sen kontrolera z ramienia IOF

Temat jest bardzo szeroki, znany od dawna, a obecnie wpływ na niego mają głównie wymagania stawiane przez stacje telewizyjne. W tym miejscu chciałbym postawić dwa tzw. pytanie retoryczne.
Czy dystans klasyczny powinien dopasować się do telewizji, czy telewizja do dystansu klasycznego?
Czy dystans klasyczny w obecnej formie z dwuminutowym interwałem oraz ekstremalnie dużą ilością krótkich przebiegów to nadal dystans klasyczny?

Inspiracją do napisania owych przemyśleń były działania organizatorów (i kontrolera) wrześniowych MP na dystansie klasycznym w Otroczu. Twierdzono bowiem, że zastosowanie dwóch tzw. motylków na trasie M21 oznacza de facto rozegranie kategorii na czterech różnych pętlach.

Z pozdrowieniami!